Не знаю... противоречивые ощущения... напряжённые цвета... мёртвый инструмент... пробирает!
Лех_Кочывонс, у меня просьба! Кляну себя за то, что не знаю польского!! Переведите, пожалуйста! Или есть где-то перевод... на виниле я эту песню слышала по-русски:
Tomaszów
Słowa: Julian Tuwim
Muzyka: Zygmunt Konieczny
Wykonanie: Ewa Demarczyk
A może byśmy tak, najmilsza,
wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
ta sama cisza trwa wrześniowa...
W tym białym domu, w tym pokoju
gdzie cudze meble postawiono,
musimy skończyć naszą dawną
rozmowę, smutnie nie skończoną.
Więc może byśmy tak, najmilsza,
wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
ta sama cisza trwa wrześniowa...
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona.
Ten biały dom, ten pokój martwy
do dziś się dziwi, nie rozumie...
Wstawili ludzie cudze meble
i wychodzili stąd w zadumie.
A przecież wszystko tam zostało!
Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
Więc może byśmy tak, najmilszy,
wpadli na dzień do Tomaszowa?