Ïåñíÿ áûñòðî ïðèîáðåëà ïîïóëÿðíîñòü â Ïîëüøå è âîøëà â ðåïåðòóàð ãðóïïû Czerwone gitary. Ìåæäóíàðîäíóþ èçâåñòíîñòü ïåñíå ïðèíåñëà â 1977 ãîäó òåëåòðàíñëÿöèÿ ìåæäóíàðîäíîãî ôåñòèâàëÿ Sopot Interwizja '77, ãäå «Nie spoczniemy» çàâîåâàëà âòîðîå ìåñòî.  òîì æå 1977 ãîäó ïî ðåçóëüòàòàì îïðîñà, ïðîâåä¸ííîãî ìîëîäåæíûì æóðíàëîì «Na Przełaj», êîìïîçèöèÿ ñòàëà â Ïîëüøå «ïåñíåé ãîäà».
 1979 ãîäó ïåñíÿ íà ïîëüñêîì ÿçûêå áûëà èçäàíà íà äèñêå «The best of Czerwone Gitary» è â äàëüíåéøåì âõîäèëà â áîëüøèíñòâî ñáîðíèêîâ ãðóïïû, â òîì ÷èñëå «çîëîòûå êîëëåêöèè» 1996 è 2000 ãîäà, à òàêæå èçäàííûé â 2002 ãîäó îäíîèì¸ííûé äèñê.
 ðàìêàõ XLIV Ôåñòèâàëÿ ïîëüñêîé ïåñíè â Îïîëå ïðîøåë êîíöåðò ïåñåí Ñåâåðèíà Êðàåâñêîãî «Niebo z moich stron», íà êîòîðîì ïåñíþ èñïîëíèëà Ìàðûëÿ Ðîäîâè÷.
 2005 ãîäó áûëà èçäàíà êíèãà ìóçûêîâåäà Ìàðåêà Ãàøèíñêîãî «Czerwone Gitary. Nie spoczniemy…», ïîñâÿùåííàÿ òâîð÷åñòâó ãðóïïû, ãäå àâòîð óêàçûâàåò, ÷òî íàçâàíèå ýòîé ïåñíè êàê íåëüçÿ ëó÷øå îòðàæàåò õàðàêòåð òâîð÷åñòâà ãðóïïû è îïðåäåëÿåò å¸ ìåñòî â ïîëüñêîé ýñòðàäíîé ìóçûêå
Czerwone Gitary - Nie spoczniemy
1. Nieutulony w piersi żal,
bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las,
więc po drodze, więc po drodze,
zaśpiewajmy chociaż raz.
2. Nienasycony w sercu głód,
bo za jednym mocnym chłodem – drugi chłód.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las,
więc po drodze, więc po drodze,
zaśpiewajmy jeszcze raz.
Ref.: Nie wytańczony wybrzmi bal,
bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból,
za pikowym czarnym królem - drugi król.
3. Niepocieszony mija czas,
bo za jednym czarnym asem - drugi as.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las,
więc po drodze, więc po drodze
zaśpiewajmy chociaż raz:
Ref.: (...)
4. Czy warto było kochać nas?
Może warto lecz to kartą źle grał czas,
nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze,
zaśpiewajmy jeszcze raz.