-Поиск по дневнику

Поиск сообщений в Moja_Polska

 -Подписка по e-mail

 

 -Интересы

 -Друзья

Друзья онлайн Cayetana_de_Alba

 -Статистика

Статистика LiveInternet.ru: показано количество хитов и посетителей
Создан: 28.10.2010
Записей:
Комментариев:
Написано: 17198

Комментарии (1)

Польский этно-рэп

Дневник

Среда, 12 Декабря 2012 г. 08:28 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора Donatan RÓWNONOC "Z dziada-pradziada" Trzeci Wymiar




[Nullo]
Wszystko zaczęło się od słowa i od słowa zginie.
W krainie bursztynowych polan, w cieniu orła skrzydeł.
Jesteśmy synami pogan, choć już znamy Boga imię.
W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem.
Nasz orszak idzie, przed nami Święta Góra Ślęża.
A my w kapturach przez las, nie brakuje ducha, męstwa.
Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża.
To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać.
Przez tysiąclecia chcieli wyciąć w pień nas.
Pozostawić kraj bez berła, a miasta bez nazw.
Chcieli, grody, zamki, miasta puścić z dymem,
lecz nie mieli woli walki i musieli zwrócić imię.
Polska powstań, zaborów i licznych upokorzeń.
W '45 sen się ziścił, powiedz z dumą to, że
kiedy zetną słowiańskie drzewo, wyrośnie jutro nowe.
Aby nas zniszczyć, musieliby najpierw uciąć korzeń.

[REF x2]
To dźwięki lut, ciężki chód, z naszych Wałbrzyskich gór.
Wisły cud, szybki nurt, aż do Bałtyckich wód.
Wszystkich tu, żyzny grunt naszych Warmińskich pól.
Z dziadów pradziada, na dziadów dziada, słowiański ród.

[Pork]
Siemano Lechici, ślijcie wici, jak zryci.
Jutro lecimy do siczy narąbać trochę dziczy.
Więc dziś nikt nie liczy siana, jest hulana.
Zróbcie hałas, są polanie, jest polane, pieczemy barana.
Kielichy w górę, z miodem i rumem, trzodę na rurę.
Lubimy młode, rude, czarne, jasne, grube jak Rubens.
Z kubek pod kurek, sznurek, kaburę.
Nawet krzyk trzyma, jak Ty ze swym kumem, kuzyna(?) wujem.
Powiedz, kto tak ugości gości, nawet podczas stypy? - my
Kto ma tyle w sobie zazdrości, no i pychy? - my
Zawsze chętni do wojaczki, do antałyku. - my
Nie ważne, czy ubrani w kontusz, żupan, czy garnitur. - kto?
Więc witajcie Sarmaci, renegaci i kamraci.
Pozdrówcie dziadki, żony, braci, matki, rodów naszych.
Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć.
Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci - woah!

[REF x2]
To dźwięki lut, ciężki chód z naszych Wałbrzyskich gór.
Wisły cud, szybki nurt, aż do Bałtyckich wód.
Wszystkich tu, żyzny grunt naszych Warmińskich pól.
Z dziadów pradziada, na dziadów dziada, słowiański ród.

[Szad]
Ponoć ten, co włada światem, kiedyś zwołał nas na apel.
Z dolin, gór, lasów, bagien ludzkość podążyła szlakiem.
Żeby wybudować Babel, wtedy mógł nam dać alfabet.
Zapewnie cwany diabeł popierdolił coś z tematem.
Prawie pewne, że na pewno. Dzisiaj beton, kiedyś drewno.
Kiedyś niebo, dzisiaj piekło. Dzisiaj euro, kiedyś srebro.
Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemie.
Ty przenieś w flow dawne dzieje, to że jest, to ma znaczenie.
I nie jest dziełem przypadku, wejdź na teren pełen wiatru.
Białasie, mam szereg faktów. Zobacz je, jak scenę z kadru.
Plemię, które biegnie jak gnu, które chleje za dwóch.
Pielęgnuje sferę sacrum, a za nami cienie diabłów.
A do K do R do O do B do A do T do A tu.
Co kojarzysz go z plakatów, przejebany do kwadratu.
Ten z gatunku psychopatów. Mów mi Cyryl, dziecko znaków.
Naturalnie spec od rapu, nie dotykaj eksponatów.

[REF x2]
To dźwięki lut, ciężki chód z naszych Wałbrzyskich gór.
Wisły cud, szybki nurt, aż do Bałtyckich wód.
Wszystkich tu, żyzny grunt naszych Warmińskich pól.
Z dziadów pradziada, na dziadów dziada, słowiański ród.
Рубрики:  Polska Muzyczna

Метки:  

 Страницы: [1]