-ѕоиск по дневнику

ѕоиск сообщений в Moja_Polska

 -ѕодписка по e-mail

 

 -»нтересы

 -ƒрузь€

ƒрузь€ онлайн Cayetana_de_Alba

 -—татистика

—татистика LiveInternet.ru: показано количество хитов и посетителей
—оздан: 28.10.2010
«аписей:
 омментариев:
Ќаписано: 17198

¬ыбрана рубрика Polska Muzyczna.


ƒругие рубрики в этом дневнике: Zloty Wiek(161), Tradycje i Etnogeneza(231), Sztuka Sceniczna(31), Sprawy Spoleczne(1450), Spacerowki Krakowskie(212), Smiech to Zdrowie!(242), Robotki Reczne(55), Piekno jako Prawda(511), Osoby wyjatkowe(192), Obecna Polityka(1091), Mistrzowie Slowa(156), Miejsca i Wsi(361), Lekcja Kina Polskiego(356), Kunstkamera(614), Ksiegarnia(98), Krolestwo Garow(157), Jako Feniks z Popiolow...(568), Foto Pojedyncze(136), Do Czytelnikow(65), Credo in Deum(137), Ciekawostki(315), Bajkowy Zakatek(140), Badania Jezykoznawcze(126), Ќalucynacje —yfrowe(85)
 омментарии (0)

"Zabawka" z 1933 roku. –етро

ƒневник

¬оскресенье, 01 јпрел€ 2012 г. 09:33 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора Eugeniusz Bodo - Ach te baby





1.
Tylko spojrzeć się w krąg,
Tyle pól, tyle łąk,
Na słoneczku się mieni i lśni,
Aż porywa i rwie,
Takie piękne są wsie,
Lecz piękniejsze są bardziej od tych wsi:

Refren:
Kochane baby, ach te baby,
Człek by je łyżkami jadł,
Tęgi chłop, co lekko w ręku łamie sztaby,
Względem baby
Jest tak jak dziecko całkiem słaby.
Baby, ach te baby,
Czym by bez nich był ten świat?
Co tu łgać, co tu kryć,
Spróbuj bez baby żyć,
Gdy ci uda się taka sztuka, toś jest chwat!

2.
Gdy wszystkiego masz dość,
Kiedy bierze cię złość,
A na duszy ci smutno i źle,
Kiedyś chmurny i zły,
Kiedy w oczach masz łzy,
Jedno tylko rozwieje troski twe:

Refren: Kochane baby...
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Ale nas już dawno nie ma ... Ani tu i ani tam ...

ƒневник

—уббота, 31 ћарта 2012 г. 20:51 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора



Leszek Długosz - Nie ma nas

Któż to tak się zapamiętał
Że zapomniał o nas samych? ...
Zawieruszył się, odwrócił, któż to tak? ...
— Tak to my ... i choć siedzimy — tak naprzeciw ... lecz
Nie ma nas już, przecież ... nie ma nas!
— Jesień liśćmi zasypuje już wąwozy
A na smyczy, zobacz, przy niej biegnie lis
— Jeszcze moglibyśmy razem
W złote — rude krajobrazy
Jeszcze za nią się przemykać
Jeszcze słuchać tej muzyki, którą gra ...
— Ale nas już dawno nie ma ...
Ani tu i ani tam ...

Tylko — skąd się wije, skąd pamięta
Taka melodyjka ćwierć — piosenka
Co tak podpowiada, wciąż tłumaczy? ...
Że to wszystko mogło ...
Mogło być inaczej? ...

I w zdumieniu rosną cienie na werandzie
Wiklinowym, za nas — nagle — westchnął stół ...
— Taka cisza, taka chwila, tak naprzeciw i ...
Niby razem ... ale przecież — nie ma nas
I są miejsca i są rzeczy — spójrz — te same
Biegną schody do ogrodu — jak co dnia!
— Jeszcze przecież na nich trwamy
Tylko — jakże nie ci sami!
Raczej — bardziej z przypomnienia
Coraz więcej w nas milczenia

Nie ma nas!
Sam się dziwisz, mówisz — szkoda ...
Że to już ... i że aż tak? ...

Tylko — skąd się wije, skąd pamięta
Taka melodyjka ćwierć — piosenka
Co tak podpowiada, wciąż tłumaczy? ...
Że to wszystko mogło ...
Mogło być inaczej? ...

 

Dalej
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Polskie radio love songs

—реда, 28 ћарта 2012 г. 22:19 + в цитатник
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

ќ чем шум€т березы

ƒневник

¬оскресенье, 25 ћарта 2012 г. 19:28 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

 





 

ƒл€ любителей караоке:

 

Dlaczego tak tu brzozy rosyjskie szumią?

Dlaczego białopienne też to rozumieją ?

Przy drogach, borykając się z wiatrem, stoją.

Listowie tak żałośnie zrzucają.

 

Ja pójdę już tą drogą, wyruszę z chęcią.

Może jest to wszystko, co ja w życiu doświadczę.

Dlaczego tak zasmucone liście lecą

I pod koszulą duszę mi głaszczą ?

 

A na sercu znowu gorąco, gorąco,

I znowu nie słyszę odpowiedzi,

A listeczek brzozowy upadł na ramię.

On, jak ja, oderwał się z gałęzi.

 

Posiedź tuż przed rozstaniem, matulu, ze mną.

Ty zrozum, ja wrócę, nie rozpaczaj, nie warto.

I starucha machnie na pożegnanie ręką,

I za chwilę zamknie furtkę za mną .

 

Dlaczego tak tu brzozy rosyjskie szepczą?

Dlaczego cudownie tak harmoszka przygrywa?

Palce jak wiatr po guziczkach wraz przelecą,

A ostatni dźwięk, ech, się wycisza...

 

A na sercu znowu gorąco, gorąco,

I znowu nie słyszę odpowiedzi.

A listeczek brzozowy upadl na ramię

On, jak ja, oderwał się z gałęzi.

 

A na sercu znowu gorąco, gorąco,

I znowu nie słyszę odpowiedzi.

A listeczek brzozowy upadl....

On, jak ja, oderwał się z gałęzi.

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

“анцевальный пост. ‘ранцузско- и американско-польское танго

ƒневник

¬оскресенье, 25 ћарта 2012 г. 18:25 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

 Mon Homme (Blady Niko) - Barbara Rylska, 1960s
 




Całe me szczęście i cały dla mnie świat- Blady Niko
on był pierwszy, co posiadł miłości mojej kwiat- Blady Niko
śród nocy ponurej ja marząc o nim płaczę i szlocham
choć on nie jest bogaty ni piękny, ale cóż ja go kocham
ten bandyta bije mnie, jestem na dnie
zabiera mi pieniądze, pije noce, dnie.
Lecz ja mam go w swoich zmysłach, mam w swej krwi
gdy się zbliży każdy nerw w mym ciele drży
tylko spojrzy na mnie już rozchylam ust mych róż
ją go przecież mam w swych zmysłach, mam w swej krwi
choć on człowiek podły zły, a wepchnąć nóż brak mi sił więc ronię łzy
taka dola los mój psi, że go mam w swej wrzącej krwi
szaleństwem dla mnie porzucić go choć tak radzą ludzie
przecież on mi jest droższym nad życie więc sił brak, dobrzy ludzie
wszak każda kobieta potrafi zrobić wszystko gdy kocha
no więc czyż ją nie jestem litości waszej godna, choć trocha
wciąż przeklinam: "bodaj szczezł" nie szczędzę łez,
lecz krzyknie: "choć" i idę z nim jak wierny pies
Bo ja go przecież mam w swych zmysłach, mam w swej krwi
kto zaś nie czuł tego śmieje się i drwi
lecz ten nie wie, co to jest miłości krwawy chrzest
mówię wam że ja go mam w swej wrzącej krwi
niech więc każda z dziewcząt drży, by nigdy nie opętały ją te sny
w piersi grot zatruty tkwi, gdy się kogo ma w swej krwi

 

ј вот другое исполнение этого же танго-шаржированное и буффонное.  омические куплеты. “оже неплохо:



 

ј вот следующее танго посв€щаетс€ всем, уже уехавшим из родных мест и только собирающимс€ эмигрировать. ¬слушайтесь и задумайтесь. ќсобенно те, которые хот€т найти на чужбине то, о чем поетс€ в первом танго:) » ’рани ¬ас Ѕог... ƒа будет ¬ам удача.

 Musiałem cię zostawić



 стати, в начале этого ролика  показаны несколько работ замечательного мастера ар-деко  «офьи —трыйеньской (Zofii Stryjeńskiej), которую  называли  «≈е  оролевским высочеством» и «ѕринцессой польской живописи» в первой половине уже прошлого, двадцатого века. 

ѕубликацию  о ней никак не домучаю вот уже почти год. 

Ќиже две ее работы  из цикла  Tańce polskie

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

ƒуэт ¬итаса и ћарыли –одович

ƒневник

—реда, 21 ћарта 2012 г. 11:35 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора ƒуэт ¬итаса и ћарыли –одович



Poland_anonc (494x700, 122Kb)
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (1)

"«дравствуй, ѕольша!" - песн€ на стихи јлександра ƒольского

ƒневник

¬торник, 20 ћарта 2012 г. 22:47 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

—лушайте сердцем. 

 

«ƒ–ј¬—“¬”…, ѕќЋ№Ўј!

1.

«дравствуй, ѕольша! —колько лет € мечтал об этой встрече...

» небес не€ркий свет, и костелов старых свечи

буд€т пам€ть крови древней, и всплывают лица,

речи, жесты, плать€, кружева манишек...

¬ишневецкий-кн€зь в седло татарское садитс€

и, усы расправив, в юный лоб целует ћнишка.

¬переди поход, и ссоры и раздоры позабыты,

панночкины слезы рыцар€ не останов€т...

» лежат на снежном поле после битвы

вперемешку и монголы, и холопы, и панове.

2.

«дравствуй, ѕольша. —колько лет мне звучали вдохновенно

и ћицкевича сонет, и гармонии Ўопена.

ѕомнишь тот "ји" пь€н€щий, цвета лодзинских закатов,

что налил в бокал богемский јлександр рукою узкой?

» слова одни и те же повтор€ли брат за братом,

јлександр сказал на польском, а јдам молчал по-русски. (

я и сам не знаю, чей € - люблинский ли, курский...

–аб цар€ € или рыцарь –ечи ѕосполитой) -

пишет между строк и слез »вану смелый  урбский.

Ётими ли плачами все земли польские политы?

3.

«дравствуй, ѕольша! —колько лет мы идем с тобой друг к другу

сколько крови и побед повтор€етс€ по кругу!

‘ердинанд —оре, гитару вы оставили в ћадриде,

и в ѕариже, и в —моленске музыка мешала.

¬ы поход в –оссию еще раз успешней повторите.

» —тендаль пришел в ћоскву через ¬аршаву.

я к земле и горькой и прекрасной припадаю,

и целую кровь парней и краковских, и в€тских,

и молю судьбу - быть может, нам подарит -

не копать земли, не пр€тать в ней сердец солдатских.

1984

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Zagraj Antoś tango - spektakl "Warszawa" - Teatr Telewizji

ƒневник

ѕ€тница, 09 ћарта 2012 г. 21:11 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора



Słowa i muzyka - Feliks Konarski

Za młodu marzył o majątku i o sławie
I o tym, żeby kiedyś wielkim skrzypkiem być
I własny koncert w Filharmonii dać w Warszawie
Muzykę kochał jak pięknie umiał śnić
Lecz jak to zwykle bywa chłopak zdolny był
Nie palił, nie pił tylko wciąż muzyką żył
Los mu nie sprzyjał, a talent Antek miał
Żal z serca płynął, gdy na dancingu co noc grał
A gdy przestawał grać, bo miał już tego dość
Za gardło coś go ścisło, gdy z sali krzyknął gość

Zagraj Antoś tango, goście tańczyć chcą
Tak jak ty to umiesz, tak ze łzą.
Gdy ci łza na skrzypki padnie, wtedy grasz o wiele ładniej
Graj dopóki w modzie tanga są
Zagraj Antoś tango, przecież umiesz grać
Nie chcesz chyba o też porze spać
Na zegarze piąta rano, a ty minę masz zaspaną
Zagraj Antek, daj o sobie znać

A kiedy wreszcie na dancingu ruch zamierał
Ze snu się budził powoli, mglisty dzień
On brał pod pachę stary swój futerał
I szedł do domu nie jak człowiek, lecz jak cień
I nie raz idąc tak ciemnymi ulicami
Marzenia senne widział ciągle jak we mgle
A mimo woli oczy zachodziły łzami
I musiał stanąć, żeby ręką otrzeć łzę
A za nim w krąg podążał jego podły los
I tak się śmiał, i drwi, i kpił i krzyczał w głos

Zagraj Antoś tango, goście tańczyć chcą
Tak jak ty to umiesz, tak ze łzą.
Gdy ci łza na skrzypki padnie wtedy grasz o wiele ładniej
Graj dopóki w modzie tanga są
Zagraj Antoś tango, przecież umiesz grać
Nie chcesz chyba o też porze spać
Jutro będzie znów to samo
Spojrzał, splunął gdzieś pod bramą
Rozbił skrzypki, już nie będzie grać.

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

яцек  ачмарский "–ублев"

ƒневник

ѕ€тница, 02 ћарта 2012 г. 22:49 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

Jacek Kaczmarski - Rublow

Na ziemi, co zawsze pod wodą, lub śniegiem
Są drogi, po których nikt prawie nie chodzi.
Tam wariat się czasem przesunie po niebie
Do ludzi na łodzi
Wołając, że leci,
A oni chwytają go w sieci.

Wśród pól i rozlewisk tam białe są miasta,
Gdzie końmi handlują, jedwabiem i siarką.
Nad targiem wyrasta przejasny monastyr,
Chorały i charkot,
Ikona i koń,
Wędzidło i złota dłoń.

Na ścianach gospody łańcuchy i sierpy,
Wesołek po udach się klepie i śpiewa
O ludzie, co żyje radością, choć cierpi;
I ktoś się zaśmiewa,
Ktoś wódką go raczy,
Nim inny ktoś wezwie siepaczy.

Z wyrwanym językiem niech skacze do woli,
Jak przygłup, co słowa nie może wykrztusić.
Bo Książe z krużganków, o wzroku sokolim
Dziedziny strzec musi
Od ognia i zła,
By poczuł lud, że ktoś oń dba.

A Książe - mecenas za sztuką przepada,
Więc ściany pałacu malować mi każe.
Czeladnik już farby i pędzle rozkłada,
A w drzwiach stają straże
I Księcia brzmi głos:
- Za pracę twą miecz, albo trzos.

Architekt, co dla mnie budował ten pałac
Już nic piękniejszego nikomu nie wzniesie.
Gdy skończył - przygoda go przykra spotkała:
Na zbirów się w lesie
Jak raz napatoczył,
A on wykłuli mu oczy.

I zaśmiał się Książę, aż sala zagrzmiała
I grzmiała, gdy odszedł, podobny do pawia.
I stałem przed ścianą, co była tak biała
Jak tego, co stawiał ją
Twarz oślepiona,
Od łez nim się stała czerwona.

Klęczałem przed bielą, nad Pismem schylony,
Gdy przyszła ta dziewka niespełna rozumu.
Czytała ruchami rąk moje ikony
I śmiała się z tłumów,
Płakała nad Bogiem
I piekieł przerażał ją ogień.

I wstały płomienie ze wszystkich stron naraz,
Ku niebu podniosły się dymu kolumny,
W drzwiach koński pysk widzę i uśmiech Tatara,
Co Księcia łbem dumnym
Za włosy potrząsa,
A Księciu krew spływa po wąsach.

Dziewczyna w krzyk straszny, więc on w śmiech wesoły
I szaty cerkiewne pod nogi jej ciska,
A ona je wdziewa, obraca się w koło
I łza już jej wyschła,
Więc tańczy w podzięce
Przy siodle, przy głowie książęcej.

Kto walczy, ten złotym pojony ukropem
Blach z kopuł cerkiewnych, z ksiąg ogniem topionych,
Zapada pomiędzy kopyta i stopy
Ze wzrokiem wlepionym
W zasnutą twarz Boga
I pyta - jak kochać ma wroga.

Znów ciała chowaliśmy do wspólnych dołów,
Znów drogi krzyżowe bez Krzyża i Chusty -
Po burzy, o zmroku, nad rzeką popiołów
Pogańskie odpusty;
Śmiech krwi i ciał gra.
Płomyki się łączą po dwa.

Z tej ziemi, co żywym nie skąpi pogardy
Najlepsza jest glina do formy na dzwony.
W ich dźwięku z tej ziemi ucieram dziś farby
Do mojej ikony.
Na suchej deszczułce
Jest miejsce na świat i na Stwórcę.

Przemokły, jak drzewo stojące na deszczu
Koń schyla się, woda po sierści mu spływa;
Zbutwiałe zielenie i złoto na desce,
Co płacze jak żywa -
To Stwórcy Korona.
Czekają nań
Koń i Ikona.


<
яцек  ачмарский. –ублев
 (по фильму A. “арковского)
 ѕеревод  учер

Ќа земле, что всегда под водой или снегом,
≈сть дороги, по которым почти никто не ходит.
»ногда, там блаженный
ƒвижетс€ по небу -
к люд€м, плывущим в лодке!
» возвещает, что летит.
ј они хватают его в сети.

ћежду полей и заводей там белые города,
√де торгуют лошадьми, шелками и серой.
ј над торгом вырастает прекрасный монастырь.
’оралы и хрип.
»кона и конь.
”дила и золотой нимб св€того.

Ќа стенах подворь€ - цепи и серпы.
—коморох прихлопывает себ€ по бедрам и поет.
ќ люд€х, что живут радостью, хоть и терп€т нужду.
» кто-то смеетс€.
 то-то угощает его водкой.

ј кто-то другой вызовет ему палача.
ѕусть идет на волю и пл€шет с вырванным €зыком дальше.
Ѕолван, который уже не может произнести ни слова.
ј  н€зь с внутренней галереи, как и должно,
—мотрит соколом,
—тережет своЄ добро от огн€ и зла,
„тобы почувствовал люд, как он о них заботитс€.

 н€зь – меценат, любитель искусств.
–аспиши, говорит, мне стены дворца.
ѕомощник уже раскладывает краски и кисти,
ј в двер€х становитс€ стража.
» звучит голос  н€з€:
- «а работу твою – жизнь. »ли сума.

«одчий, что строил дл€ мен€ этот дворец,
Ќичего прекраснее его уже не возведет. Ќикому!
 огда закончил, приключилась с ним досадна€ непри€тность:
¬ темном месте на убийц
Ќевзначай он попал.
ј они выкололи ему глаза.

 

» засме€лс€ кн€зь, аж эхо пошло по залу.
» гремело оно, даже когда он, похожий на павлина, вышел.
ј € встал перед стеной, что была такой белой,
 ак ослепленное лицо
“ого, кто воздвигнул ее.
» от слез его, как от крови, стала она красна€.

я сто€л на колен€х у неЄ, белой, склоненный перед Ѕожественным,
 огда пришла эта девка, почти безумна€.
» читала она мои иконы движени€ми рук,
—ме€лась над толпой,
ѕлакала перед Ѕогом,
» страшил ее ада огонь.

» встало вдруг плам€ со всех сторон,
  небу подн€лись клубы дыма.
¬ двер€х конска€ морда – зрительницей. » улыбка татарина,
 оторый гордую голову  н€з€,
“ащит за волосы,
ј у того - кровь стекает по усам.

”жас девушки вызывает взрывы смеха - это так весело!
» церковные покровы швыр€ютс€ ей под ноги,
ј она надевает их, кружитс€…
—лезы еЄ высохли
» танец, у седла, к которому приторочена кн€жеска€ голова, -
 ак благодарность.

 то воевал, того пь€нит золота кип€ток.
ѕлиты с церковных куполов, книги пожираемые огнем,
ѕадают под копыта и ноги.
¬зор прикипевший
  лику Ѕога, который заволокло дымом.
» он спрашивает - как возлюбить врага своего?

» снова мы укладываем тела в братские могилы.
—нова в путь без креста и с непокрытой главой.
ѕосле бури остаютс€ сумерки и реки пепла.
¬место престольных - €зыческие праздники;
—мех крови, игра тел

» огоньки, соедин€ющиес€ по двое.
»з той земли, что презрев смерть не скупитс€ живым,
Ќаилучша€ глина дл€ формы на звоны.
ѕод их звуки из этой земли € сегодн€ растираю краски
ƒл€ моей иконы.
Ќа сухой дощечке
≈сть место дл€ всего мира. » дл€ “ворца.

ѕромокли и дерево, сто€щее под дождем,
» наклонивший голову конь, со стекающей по шерсти водой.
Ќамокли зелень и золото на доске,
„то плачет как жива€ -
“о “ворца  орона.
» ожидают его
 онь и »кона.

Jacek Kaczmarski

16.1.1984

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

ѕольское культурное наступление на –оссию:)

ƒневник

—реда, 29 ‘еврал€ 2012 г. 20:54 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

 ќдин из самых эффектных фильмов программы польской анимации на  фестивале  "ѕустые ’олмы"-2011 (каким бы ни казалс€ простым его ход) – « онец» јгнешки ѕокрывка, где с помощью прокрученной обратно съемки, показано, как поднимаютс€ разбитые самолеты, вт€гивают в себ€ бомбы и парашютистов, встают разрушенные дома, а в конце концов младенец уходит снова в материнское лоно.



 

» объ€вление:

 

¬первые в ћоскве!
јнатолий  ролл и ѕольский  ультурный центр представл€ют!
ѕервый международный фестиваль
«ѕольские звЄзды мирового джаза»!

»х знает весь мир!


¬ программе фестивал€:
2 марта --
«Ўопен в джазе»
¬иртуозы джазового ро€л€:
Ћешек ћожджер
‘илипп ¬ойцеховский
јнджей ягодзинский со своими трио.
3 марта --
«Ћегенды польского джаза»
«бигнев Ќамысловский
ѕЄтр ¬ойтасик со своими ансамбл€ми.
4 марта --
«ƒжазовый мост ћосква -- ¬аршава»
«вЄздный интер-концерт и джем-сейшн!
Ћучшие играют с лучшими!!!
–оссию представл€ют:
трио »вана ‘армаковского в составе ћакар Ќовиков (контрабас), јлександр ћашин (ударные), ¬алерий √роховский (ф-но), јрзу √усейнов и ѕетр ¬остоков - трубы, ƒмитрий ћосьпан и —ергей √оловн€ - саксофоны.
ѕочетные гости - »горь Ѕутман и »горь Ѕриль.
 онцерты ‘естивал€ ведЄт главный редактор журнала «ƒжаз.ру»
 ирилл ћошков
 онцертный зал јкадемии им. √несиных.
ћалый –жевский пер., 1
ћ. јрбатска€, Ѕаррикадна€.
“ел. 690-24-22

“елеверси€ фестивал€ будет создана —тудией "√руппа ¬олшебников"



 



—ѕ≈Ў»“≈ ¬»ƒ≈“№ » —ЋџЎј“№! 

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (1)

Przemysław Gintrowski - Potęga smaku

ƒневник

„етверг, 23 ‘еврал€ 2012 г. 23:50 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора ѕшемыслав √интровский (Przemysław Gintrowski, известный в диссидентской –оссии по трио с яцеком  ачмарским и «бигневым Ћапинским - "Nie rozdziobią nas kruki", "Kantyczka z lotu ptaka", "A my nie chcemy uciekać stąd").
Ќа стихи «бигнева ’ерберта - "Potęga smaku"




To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa

ѕереводы и истори€ http://music-action.livejournal.com/558175.html
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Juz nigdy...

ƒневник

—уббота, 18 ‘еврал€ 2012 г. 19:07 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора


Przytul, uściśnij, pocałuj -ѕрижми к себе, обними, поцелуй

Ќа еврейском:



» польском:


Tekst piosenki:

Przytul, uściśnij, pocałuj
Może ostatni już raz.
Jeśli odejdę - nie żałuj,
Że coś skończyło się w nas.
Jutro znów będziesz szczęśliwa,
Spójrz, jaki piękny jest świat.
Zwykle jesienią tak bywa,
Że miłość więdnie jak kwiat.

Tyle dziś łączy nas wspomnień,
Jutro zapomnisz już o mnie.
Jutro znów pokochasz, kto wie?
Po co ta rozpacz i dramat?
Wkrótce zrozumiesz to sama,
Że wszystko mija,
Więc nie myśl o mnie źle.

Przytul, uściśnij, pocałuj
Może ostatni już raz.
Jeśli odejdę - nie żałuj,
Że coś skończyło się w nas.
Jutro znów będziesz szczęśliwa,
Spójrz, jaki piękny jest świat.
Zwykle jesienią tak bywa,
Że miłość więdnie jak kwiat.

 

 



Patrzę na Twoją fotografię, którą dziś przysłałeś mi.
I wypowiedzieć nie potrafię męki tych ostatnich dni.
Dziś przebolałam już wszystko, zapomniałam już wszystko,
zrozumiałam i wiem.

Już nigdy nie usłyszę kochanych Twych słów
Już nigdy do mych ust nie przytulę Cię znów
Na zawsze pozostaną dni smutku i mąk
Nie oplecie pieszczotą mnie wprąk biel Twoich rąk,
już nigdy!

Już nigdy - jak okrutnie dwa słowa te brzmią...
Już nigdy - nie zobaczę twych oczu za mgłą...
Odszedłeś - jakże trudno pogodzić się z tym,
że nie wrócisz ni nocą, ni dniem, myślą, ni snem,
już nigdy!

Czyż można samym żyć wspomnieniem,
echem zapomnianych burz...
Byłeś mi wszystkim, jesteś cieniem, tego, co umarło już...
Żegnaj, kochany mój i niezapomniany,
mój sercem całowany mój śnie!

Już nigdy - jak okrutnie dwa słowa te brzmią...
Już nigdy - nie zobaczę twych oczu za mgłą...
Odszedłeś - jakże trudno pogodzić się z tym,
że nie wrócisz ni nocą, ni dniem, myślą, ni snem,
już nigdy!

Już nigdy. (”же никогда)

я смотрю на твою фотографию,
которую ты сегодн€ прислал мне.
» не могу выразить страсть
этих последних дней.
—егодн€ переболело уже,
все забыто уже
все пон€то.
я знаю...

”же никогда
€ не услышу дорогих твоих слов.
”же никогда
к моим губам не прикоснутс€ твои.
Ќавсегда
останутс€ дни скорби и страданий.
Ќе обнимут ласково мен€
твои белые руки.
”же никогда!


”же никогда...
 ак жестоко эти два слова звучат
”же никогда
Ќе увижу твоих глаз туман
”шел
 ак трудно смиритьс€ с этим.
ќн не вернетс€, ни ночью, ни днем.
ƒумаю, ни во сне.
уже никогда.

 ак можно жить воспоминани€ми,
Ёхом забытых дней.
“ы мое все, ты тень того,
что уже умерло.
ѕрощай, мой дорогой
ћой незабываемый,
—ердцем поцелованный, мо€ мечта.


”же никогда...
 ак жестоко эти два слова звучат
”же никогда
Ќе увижу твоих глаз туман
”шел
 ак трудно смиритьс€ с этим.
ќн не вернетс€, ни ночью, ни днем.
ƒумаю, ни во сне.
Ќикогда.



–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

"Delta" и "Ѕлест€щие". ѕопсоплагиатец:)))

ƒневник

¬торник, 14 ‘еврал€ 2012 г. 11:22 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора »нтересно, кто у кого?...)))
Delta - "Wczoraj byłaś"



Ѕлест€щие - "ј € всЄ летала"


–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

¬еликолепные ƒоминика ∆уковска и јнджей  орыцкий

ƒневник

ѕ€тница, 10 ‘еврал€ 2012 г. 19:10 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора Dominika Żukowska, Andrzej Korycki

























–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Edyta Górniak "Noce i dnie"

ƒневник

—реда, 08 ‘еврал€ 2012 г. 20:53 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора



Edyta Górniak "Noce i dnie"

Nim las,

nim kłos,

nim noc dojrzeje,

ktoś wygra los,

ktoś porzuci nas.

Nasz dom,

nasz ląd zniknie gdzieś,

odpłynie w dal biała wieś.

Będziemy snem, zorzą zórz, morskim dnem i gwiazdą.

Pokochaj mnie z całych sił,

pokochaj mnie na sto lat.

Pokochaj mnie, jakbyś był

tak młody, jak był dawniej świat.

Już zielenieje sad po burzy,

nim roztopimy się w podroży.

Ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

Nim kłos,

nim las,

nim noc dojrzeje,

masz jeszcze czas,

by pokochać mnie.

Bo jak to jest,

jak to tak,

że więdnie bez, cichnie ptak,

egary tak śpieszą się.

Biegną dnie i noce.

Pokochaj mnie, lesie mój,

kochajcie mnie, ranne mgły.

Darujcie mi biały strój,

tak mało już nocy i dni.

Znów zielenieje sad po burzy,

nim roztopimy się w podroży,

ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (1)

Powrócisz tu...

ƒневник

—реда, 08 ‘еврал€ 2012 г. 17:44 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора



 

Gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,
Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,
Zatęsknisz do rodzinnych stron
I wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom.

Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las, powrócisz tu!

Pod niebem wielkich miast swój zgubisz ślad,
Osiągniesz to, co chcesz, za rok, za parę lat.
Lecz gdy zdobędziesz wszystko już,
Z dalekich stron kiedyś wrócisz tu.

Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las.
Powrócisz tu, powró - ó - cisz!
 

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

Czesław Niemen "Jesień"

ƒневник

—реда, 08 ‘еврал€ 2012 г. 17:26 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

Czesław Niemen "Jesień"

Mimozami jesień się zaczyna
Złotawa, krucha i miła
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna
Która do mnie na ulicę wychodziła
Od twoich listów pachniało w sieni
Gdym wracał zdyszany ze szkoły
A po ulicach w lekkiej jesieni
Fruwały za mną jasne anioły

Mimozami zwiędłość przypomina
Nieśmiertelnik żółty październik
To ty, to ty moja jedyna
Przychodziłaś wieczorem do cukierni
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny
W parku płakałem szeptanymi słowy
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny
Od mimozy złotej, majowy

Ach z czułymi przemiłymi snami
Zasypiałem z nim, gasnącym o poranku
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami
Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką

 

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (2)

Gaude Mater Polonia. –адуйс€, о ѕольша-ћать

ƒневник

—реда, 08 ‘еврал€ 2012 г. 17:08 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора

ѕервое исполнение средневекового польского гимна Gaude Mater Polonia (–адуйс€, о ѕольша-ћать) состо€лось 8 ма€ 1254, во врем€ церемонии канонизации в  ракове —в. —танислава ўепановского.

 

 

јвтором слов и музыки €вл€етс€ доминиканский св€щенник ¬инцент из  ельч.

—о временем гимн стал  оролевским гимном ѕ€стов.

√имн пели на коронаци€х польских королей, при заключении королевских браков, а также во врем€ праздновани€ победы яна III —обеского в ¬ене (1683).  оролей и военачальников благодарили за их успехи пением гимна Gaude, Mater Polonia. ћелоди€ была попул€рна почти 750 лет. ќна стала ключевым элементом польской культуры, ее пели после побед польской армии.

¬ насто€щее врем€ Gaude, Mater Polonia поетс€ в большинстве университетов ѕольши при открытии учебного года, а также во врем€ важных национальных праздников, св€занных с историей ѕольши.

Dalej
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (0)

ћо€ jesień

ƒневник

¬торник, 07 ‘еврал€ 2012 г. 23:16 + в цитатник
‘илофоб (Moja_Polska) все записи автора



 

" Ja i jesień"

Przyszła jesień tak cicho jak mgła
Zapachniała lasem , wiatrem i drogą
Szelestem liści otwarła me okno nadziei
Weszła w moją samotność , trwa
Weszła w moją samotność , trwa...
Gdy nocą chowam strach
I czytam wciąż ten sam poemat
Gdy rano w lustrze widzę swą twarz
I nie wiem czy to ja czy nie ja
Gdy biorę się za kilka nut
I gram wieczorny koncert
Czy nawet wtedy , gdy biorę płaszcz
By iść przed siebie daleko jesienną ścieżką
Bez końca , bez końca , bez końca...

Przyszła jesień szybko, bez słowa
Zabrała zapach liści rozhulanych na drodze
Zostawiła deszcz by stukał w me okno kroplami nadziei
Moja samotność trwa , moja samotność trwa...
Gdy nocą chowam strach
I czytam wciąż ten sam poemat
Gdy rano w lustrze widzę swą twarz
I nie wiem czy to ja czy nie ja
Gdy biorę się za kilka nut
I gram wieczorny koncert
Czy nawet wtedy , gdy biorę płaszcz
By iść przed siebie daleko jesienną ścieżką
Bez końca , bez końca , bez końca...

Gdy nocą chowam strach
I czytam wciąż ten sam poemat
Gdy rano w lustrze widzę swą twarz
I nie wiem czy to ja czy nie ja
Gdy biorę się za kilka nut
I gram wieczorny koncert
Czy nawet wtedy , gdy biorę płaszcz
By iść przed siebie daleko jesienną ścieżką
Bez końca , bez końca , bez końca...

–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  
 омментарии (2)

Urszula Kasprzak. Dmuchawce, Latawce, Wiatr...

ƒневник

¬торник, 07 ‘еврал€ 2012 г. 21:18 + в цитатник
Cayetana_de_Alba (Moja_Polska) все записи автора



Dmuchawce, Latawce, Wiatr..., w wykonaniu Urszuli

Obudzimy się wtuleni w południe lata
Na końcu świata, na wielkiej łące
Ciepłej i drżącej

Wszystko będzie takie nowe i takie pierwsze
Krew taka gęsta tobie tak wdzięczna
Z tobą bezpieczna

Nad nami
Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni
Posłuchaj muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham,
Płonę i znikam
chodź za mną.

Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni
Posłuchaj muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham,
Płonę i znikam
Chodź ze mną...

Nad nami
Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni
Posłuchaj muzyka
na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham,
Płonę i znikam
Chodź ze mną..

Chodź ze mną...
–убрики:  Polska Muzyczna

ћетки:  

 —траницы: 26 ... 12 11 [10] 9 8 ..
.. 1